Trudny weekend.
Dużo pokus i okazji, ale dałem radę, choć nie jest lekko.
Myślałem, że największym problemem będzie brak słodyczy, jednak bardziej brakuje mi soli.
Witam wszystkich bojowników o lepszą figurę. Walczę ze zbędnymi kilogramami odkąd pamiętam. Zawsze skutki były z góry wiadome, efekt jojo i kolejne nieudane próby. Przerabiałem już chyba kilkanaście różnych diet z ich różnymi modyfikacjami. Wszystko na próżno. Jednak któregoś razu dowiedziałem się od znajomej o ciekawej metodzie, której jeszcze nie przećwiczyłem. Niestety nie jest darmowa, ale postanowiłem spróbować tym raz pod opieką dietetyka.
poniedziałek, 21 marca 2011
piątek, 18 marca 2011
Ósmy dzień
Po wczorajszym "masażu", dzisiaj czuję jak dużo mam skóry i tłuszczu.
Nie jest lekko, ale jakoś wytrzymałem te 45 minut. Miła Pani powiedziała, że po szóstej wizycie będzie lepiej. No mam nadzieję.
Jeśli chodzi o dietę to robię powtórkę z rozrywki, czyli całe menu od pierwszego dnia.
Natomiast jeśli chodzi o rezultaty:
4kg mniej,
jednak dietetyczka studzi mnie trochę bo mówi, że na początku efekty są bardzo dobre, natomiast następne tygodnie - jeśli będę gubił 1,5 - 2 kg to będzie dobry wynik.
Zobaczymy.
czwartek, 17 marca 2011
Dzień siódmy.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1 kromka chleba razowego z masłem i pomidorem
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 100g warzyw
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 100g białego sera (i wcale nie musi być chudy)
- 100g warzyw + 2 łyżki oliwy)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- jogurt Aktivia z suszoną śliwką.
Kolacja:
godzina 18:00
- 300-400g warzyw gotowanych
Dzisiaj drugi masaż, jeszcze czuję skutki pierwszego, zobaczymy czy dzisiaj przeżyję :(
środa, 16 marca 2011
Dzień szósty.
Na wstępie wrażenia z wizyty w gabinecie masażu.
Niestety nie jest to masaż relaksacyjny, dość bolesny, polegający na rozbijaniu tkanki tłuszczowej.
Naciąganie skóry, szczypanie, rozcieranie i tym podobne.
Na szczęście, zgodnie z rzemiosłem posmarowano mnie specjalnym olejkiem.
Miła pani powiedziała, że teraz było delikatnie, ponieważ skóra i ja musimy się przyzwyczaić do takiego traktowania.
Pożyjemy zobaczymy.
A teraz kolejny dzień diety.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1 kromka chleba razowego z masłem i dżemem
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1/2 banana lub 1 grapefruit
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 250g kremu pomidorowego (pomidory ugotować, zmiksować z ziołami i 2 łyżki oliwy)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 150g gotowanego groszku z marchewką
Kolacja:
godzina 18:00
- 150g ryby upieczonej na grilu lub w foli w piekarniku, ewentualnie jak ktoś lubi można ugotować. (Polecam ryby morskie - podobno są zdrowsze i mniej kaloryczne)
- 150g warzyw na surowo
wtorek, 15 marca 2011
Dzień piąty.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1 banan
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 150g kefiru
- 10 malinek
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 100g szynki drobiowej
- 150g warzyw + 2 łyżki oliwy z oliwek
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml soku pomidorowego
Kolacja:
godzina 18:00
- 300 - 350g leczo warzywne:
pomidor, czosnek, papryka pietruszka, cebula, cukinia
pokroić, do garnka, trochę wody, zioła.
Dzisiaj pierwszy dzień z masażem.
Nie chcę zapeszyć, ale w tej chwili mam spadek wagi
UWAGA: 2,3kg :)
godzina 6:00
- 1 banan
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 150g kefiru
- 10 malinek
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 100g szynki drobiowej
- 150g warzyw + 2 łyżki oliwy z oliwek
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml soku pomidorowego
Kolacja:
godzina 18:00
- 300 - 350g leczo warzywne:
pomidor, czosnek, papryka pietruszka, cebula, cukinia
pokroić, do garnka, trochę wody, zioła.
Dzisiaj pierwszy dzień z masażem.
Nie chcę zapeszyć, ale w tej chwili mam spadek wagi
UWAGA: 2,3kg :)
poniedziałek, 14 marca 2011
Dzień czwarty.
Śniadanie:
godzina 6:00
- po 1 łyżce: płatek owsianych, płatek kukurydzianych, otrąb pszennych, słonecznika
- 1 śliwka suszona + 5 malinek mrożonych
- szklanka mleka
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 pomarańcza
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
dzisiaj proponuję chłodnik o następującym składzie
- buraczek czerwony
- rzodkiewki
- ogórek
- szczypiorek
- koperek
- jogurt naturalny
- pół jajka (nie koniecznie)
Wszystko pokroić lub zetrzeć na tarce, wymieszać z jogurtem i do lodówki dobrze schłodzić.
Nasza porcja to ok 250g produktu.
Jeśli wyszło więcej, można podzielić się z rodzinką :)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml soku z marchewki (jeśli ktoś ma sokowirówkę to oczywiście polecam własnoręcznie wyciśnięty, w innym wypadku może być np Marwit.)
Kolacja:
godzina 18:00
- noga kurczaka ugorowana, bez skórki i bez soli
- 150-200g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
godzina 6:00
- po 1 łyżce: płatek owsianych, płatek kukurydzianych, otrąb pszennych, słonecznika
- 1 śliwka suszona + 5 malinek mrożonych
- szklanka mleka
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 pomarańcza
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
dzisiaj proponuję chłodnik o następującym składzie
- buraczek czerwony
- rzodkiewki
- ogórek
- szczypiorek
- koperek
- jogurt naturalny
- pół jajka (nie koniecznie)
Wszystko pokroić lub zetrzeć na tarce, wymieszać z jogurtem i do lodówki dobrze schłodzić.
Nasza porcja to ok 250g produktu.
Jeśli wyszło więcej, można podzielić się z rodzinką :)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml soku z marchewki (jeśli ktoś ma sokowirówkę to oczywiście polecam własnoręcznie wyciśnięty, w innym wypadku może być np Marwit.)
Kolacja:
godzina 18:00
- noga kurczaka ugorowana, bez skórki i bez soli
- 150-200g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
Dzień trzeci.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1 kromka chleba razowego z masłem i pomidorem (polecam na wierzch ułożyć liście bazylii)
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 jabłko
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 150g białego sera (może być np w formie gziku ze szczypiorkiem)
- 1 średni ziemniak (w mundurku)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml maślanki
Kolacja:
godzina 18:00
- 100g tuńczyka w sosie własnym
- 150-200g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
godzina 6:00
- 1 kromka chleba razowego z masłem i pomidorem (polecam na wierzch ułożyć liście bazylii)
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 jabłko
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 150g białego sera (może być np w formie gziku ze szczypiorkiem)
- 1 średni ziemniak (w mundurku)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 200 ml maślanki
Kolacja:
godzina 18:00
- 100g tuńczyka w sosie własnym
- 150-200g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
Dzień drugi.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1/2 szklanki płatków kukurydzianych
- szklanka mleka (można zaszaleć 3,2%)
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 2 kiwi
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- plaster schabu pieczony na grilu (oczywiście można posypać ziołami lub przyprawami, niestety pamiętając żeby nie było w nich soli)
- 100g warzyw + obowiązkowo 2 łyżki oliwy z oliwek oczywiście extra virgin
Podwieczorek:
godzina 15:00
- jogurt naturalny
- śliwka suszona sztuk 2-3 pokrojona w kawałki i wymieszana z jogurtem
- waga łączna jogurt + śliwki 200g
Kolacja:
godzina 18:00
- 300g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
godzina 6:00
- 1/2 szklanki płatków kukurydzianych
- szklanka mleka (można zaszaleć 3,2%)
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 2 kiwi
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- plaster schabu pieczony na grilu (oczywiście można posypać ziołami lub przyprawami, niestety pamiętając żeby nie było w nich soli)
- 100g warzyw + obowiązkowo 2 łyżki oliwy z oliwek oczywiście extra virgin
Podwieczorek:
godzina 15:00
- jogurt naturalny
- śliwka suszona sztuk 2-3 pokrojona w kawałki i wymieszana z jogurtem
- waga łączna jogurt + śliwki 200g
Kolacja:
godzina 18:00
- 300g sałatki wielowarzywnej (pomidor, sałata, ogórek, rzodkiewka, itp)
piątek, 11 marca 2011
Pierwszy dzień diety.
Zaczynamy śniadankiem:
godzina 6:00
- kromka pieczywa razowego, posmarowana masłem i dżemem.
- szklanka herbat (gorzka)
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 grapefruit
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- porcja (ok 250g) surówki wielowarzywnej (pomidor, ogórek, sałata lodowa, papryka, itp)
- obowiązkowo 2 łyżki oliwy z oliwek oczywiście extra virgin
Podwieczorek:
godzina 15:00
- kefir 200ml
Kolacja:
godzina 18:00
- 100g drobiu gotowanego
- 250g warzyw gotowanych (marchewka, kalafior, rzodkiewka itp)
Już mam ustalone terminy masaży:
- wtorki
- czwartki
Wrażenia opiszę po zabiegach.
godzina 6:00
- kromka pieczywa razowego, posmarowana masłem i dżemem.
- szklanka herbat (gorzka)
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1 grapefruit
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- porcja (ok 250g) surówki wielowarzywnej (pomidor, ogórek, sałata lodowa, papryka, itp)
- obowiązkowo 2 łyżki oliwy z oliwek oczywiście extra virgin
Podwieczorek:
godzina 15:00
- kefir 200ml
Kolacja:
godzina 18:00
- 100g drobiu gotowanego
- 250g warzyw gotowanych (marchewka, kalafior, rzodkiewka itp)
Już mam ustalone terminy masaży:
- wtorki
- czwartki
Wrażenia opiszę po zabiegach.
czwartek, 10 marca 2011
Na początek.
Witam wszystkich na moim blogu dla "szczupłych" inaczej.
Na początek, kilka słów o mnie.
Mam na imię Piotr.
Walczę ze zbędnymi kilogramami odkąd pamiętam.
Zawsze skutki były z góry wiadome, efekt jojo i kolejne nieudane próby. Przerabiałem już chyba kilkanaście różnych diet z ich różnymi modyfikacjami.
Wszystko na próżno. Jednak któregoś razu dowiedziałem się od znajomej o ciekawej metodzie, której jeszcze nie próbowałem. Niestety nie jest darmowa :(
ale ponieważ mam troszkę lepszy okres finansowy, postanowiłem spróbować.
Oczywiście na początku była wizyta u pani dietetyk - darmowa. Na spotkaniu miła pani zrobiła mi przesłuchanie: co jem, jak często, ile, czy próbowałem już się odchudzać i w jaki sposób, itd. W każdym razie całość wywiadu trwała około półgodzinki. Następnie zabraliśmy się do ustawiania menu. I tu muszę się przyznać mile się zdziwiłem, ponieważ pani dietetyk ustawiając posiłki dopytywała się co lubię a czego nie i pod tym kątem komponowała jedzonko.
Teraz zaczynam moją nową wojenkę i kilka szczegółów.
Zasady wydają się dość proste:
- karta na której zapisuję: datę, wagę poranną, wagę wieczorną
- codziennie wysyłam sms do pani dietetyk z ewentualnym spadkiem lub przyrostem wagi
- obowiązkowo pięć posiłków dziennie o określonych godzinach i dokładnej wadze.
- 2 litry wody, o niskiej zawartości sodu, wypijane w małych porcjach w ciągu dnia.
- zero cukru
- zero alkoholu
- i na koniec najważniejsze, coś co jest płatne: 2 razy w tygodniu masaże rozbijające tkankę tłuszczową.
Kuracja ma trwać 5 tygodni.
Życzcie mi powodzenia.
O postępach będę informował na bieżąco.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)