Na wstępie wrażenia z wizyty w gabinecie masażu.
Niestety nie jest to masaż relaksacyjny, dość bolesny, polegający na rozbijaniu tkanki tłuszczowej.
Naciąganie skóry, szczypanie, rozcieranie i tym podobne.
Na szczęście, zgodnie z rzemiosłem posmarowano mnie specjalnym olejkiem.
Miła pani powiedziała, że teraz było delikatnie, ponieważ skóra i ja musimy się przyzwyczaić do takiego traktowania.
Pożyjemy zobaczymy.
A teraz kolejny dzień diety.
Śniadanie:
godzina 6:00
- 1 kromka chleba razowego z masłem i dżemem
- szklanka herbaty
Drugie śniadanie:
godzina 9:00
- 1/2 banana lub 1 grapefruit
- szklanka kawy lub herbaty
Obiad:
godzina 12:00
- 250g kremu pomidorowego (pomidory ugotować, zmiksować z ziołami i 2 łyżki oliwy)
Podwieczorek:
godzina 15:00
- 150g gotowanego groszku z marchewką
Kolacja:
godzina 18:00
- 150g ryby upieczonej na grilu lub w foli w piekarniku, ewentualnie jak ktoś lubi można ugotować. (Polecam ryby morskie - podobno są zdrowsze i mniej kaloryczne)
- 150g warzyw na surowo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz